ludzie/људи
Dominująca cecha Serbów?
| gościnność |
|
19,7% | |||
| szacunek |
|
1,7% | |||
| naiwność |
|
10,4% | |||
| siła |
|
19,6% | |||
| zabawność |
|
7,7% | |||
| leniwość |
|
15,8% | |||
| humanitarność |
|
1,7% | |||
| odwaga |
|
8,3% | |||
| inna cecha |
|
15,1% | |||
Pytano 09.09 – 12.09.2007; 3030 głosów; www.krstarica.com
Kliknij tutaj: Piękne zdjęcia autorstwa Aleksandry Radonič przedstawiają serbską wieś i ludzi, którzy w niej mieszkają. Prawdziwe, szczere i tajemnicze. Oceń sam.
Bez wiz = wolni?
Dobar dan roditeljima koji nisu posetili svoju decu od kad su se odselila..
Dobar dan studentima koji će obići evropske gradove, pivnice, muzeje, festivale, građevine…
Dobar dan deci koja će moći da posete roditelje koji negde mukotrpno rade…
Dobar dan svima nama koji smo čekali ovu priliku .. da (opet) putujemo, da vidimo, da čujemo, da se upoznajemo, da posećeujemo, da se vraćamo i odlazimo, da fotografišemo, da pričamo jedni drugima priče o drugim zemljama, o drugim ljudima, da probamo lokalna piva, da se vozimo brzim vozovima, da učimo pozdrave na novim jezicima, da širimo sliku o Srbiji onakvoj kakva jeste, Srbiji veselih, druželjubivih ljudi, ljudi željnih … svega…
Dobar dan!
I da.. Znam da dan nije jednako dobar za sve i da je mnogo (i suviše) onih kojima je putovanje poslednja stvar na pameti. Ali … činjenica je da od danas postaje mnogo dostupnije. Jer sada ćemo moći sami da biramo kada, kako, s kim i čime. Nismo više uslovljeni turističkim agencijama i aranžmanima, dostupni su nam jeftini hosteli, javni prevoz, komšijski aerodromi sa low-cost kompanijama… Sve u svemu, koliko god nemali para, Evropa ipak nije više tako daleko.
[http://blog.b92.net/text/13537/UKINUTE%20VIZE!!!/]
polski ↓ serbski ↓
tak da
nie ne
dzień dobry (rano) добро јутро, dobro jutro
dzień dobry (po 12:00) добар дан, dobar dan
dobry wieczór добро вече, dobro veče
cześć здраво, zdravo
do widzenia до виђења, do viđenja
dobranoc лаку ноћ, laku noć
dziękuję хвала, hvala
nie ma za co нема на чему, nema na čemu
proszę извините, izvinite, молим вас, molim vas
przepraszam извините, izvinite, пардон, pardon
na zdrowie на здравље, na zdravlje
witaj добро дошао, dobro došao
jak się masz? како си?, kako si?
która godzina? колико је сати?, koliko je sati?
smacznego пријатно, prijatno
jak się pan(i) nazywa? Како се Ви зовете… Kako se Vi zovete?
nazywam się… зовем се…, ја се зовем… zovem se… , ja se zovem…
ile to kosztuje? колико то кошта, koliko to košta
Będąc ostatnio w Belgradzie, poznałam wyjątkową osobę. Napisałam reportaż na podstawie naszych rozmów. Jest w nim naprawdę wiele ciekawych informacji. Zamieszczam reportaż na swoim blogu. Przeczytajcie, polecam:D

Balkan Sevdah1. Pokolenie 70’.
Serbowie to dziwny naród. Tak uważają choćby Chorwaci, Bośniacy, Albańczycy, ale i Misza, który jest przecież Serbem. W grudniu 2009 roku byłam w Belgradzie. Pod żadnym względem nie zawiodłam się na ludziach czy urokach miasta. Misza nie wiedział jednak, co mi pokazać w stolicy, często uznawanej przecież za stolicę Bałkanów. Wg niego w Belgradzie nie istnieje coś, co obcokrajowiec powinien zobaczyć i sfotografować. Misza jest bowiem specyficznym patriotą… Dziwił się, że w okresie przedświątecznym, przyjechałam właśnie do tego miasta. Misza nie lubi filmów serbskich producentów. Po żmudnych namowach, pokazał mi, gdzie mogę kupić lewe płyty. Wszystko to jest jedynie serbskim bagnem, a w bagnie nie ma różnicy, czy cię wszyscy znają, czy cię nikt nie zna, czy jesteś ładny, czy brzydki, utalentowany czy szalony, czy jesteś carem, czy smrodem. Bagno jest bagnem i w bagnie, przede wszystkim, jesteś brudny. Ale dla mnie ośnieżony Belgrad wyglądał jak zaczarowane miejsce z najlepszych distey’owskich bajek.
Milorad D. urodził się 20.02.1978 roku i do dziś mieszka na 13 piętrze w jednym z bloków, położonych na Nowym Belgradzie2. Zaledwie kilka ulic dalej, lecz ciągle w tej samej dzielnicy, stoi inny blok, z widokiem na nowo-belgradzkie wieżowce. Tam mieszkałam w czasie swojego pobytu w serbskiej stolicy. Teraz jestem już pewna, że nawet brudne blokowiska mogą być piękne. Nie zmieniłam zdania na temat Serbii, wręcz przeciwnie, darzę ją jeszcze większym uczuciem – uczuciem studentki slawistyki oraz osoby, dla której podróże i kontakt z ludźmi to podstawa, by być w życiu szczęśliwą.
W czerwcu 2004 roku Misza skończył Inżynierię Mechaniczną na Uniwersytecie w Belgradzie i obecnie pracuje jako przedstawiciel handlowy w Innomarking d.o.o.3 (będącego częścią Innogroup d.o.o.), przedsiębiorstwie, które reprezentuje około 30 firm, głównie włoskich. Chłopak jakich wielu: gra w koszykówkę, chodzi na siłownię, uczy się języków obcych. Jednak dziesięć wspólnie spędzonych dni wystarczyło, by poznać go lepiej i stwierdzić, że jest mega ciekawą osobą, o której warto zrobić ten reportaż.
Misza doskonale wie, kim był Slobodan Milošević, który wg niego zniszczył jego najpiękniejsze młodzieńcze lata. Nie lubię mówić o rzeczach, których się wstydzę. My Serbowie wstydzimy się za Miloševicia. Milošević pokazał, że nawet ludzie, na pierwszy rzut oka wyglądający normalnie, robią debilne rzeczy. Podczas gdy państwa sąsiadujące z Serbią rozwijały się i szły ku Europie, ona wielkimi krokami cofała się. Zniszczyła swoje naturalne bogactwo, straciła dochód narodowy, otrzymała liczne sankcje, kwitł czarny rynek. Pamiętam, jak ojciec wysłał mi z Barcelony ponad trzydzieści płyt. A ja je sprzedałem w 1994 roku, bo nie miałem, co jeść. Pamiętam, jak kumple przemycali papierosy, aby z czegoś żyć. Pamiętam, jak matka płakała, gdy podczas bombardowań w 1999 roku, cztery dni nie mieliśmy wody, a cała Bežanija4 śmierdziała jej gównem. Zagraniczna prasa, która ukazywała się po śmierci Miloševicia, stanowi odzwierciedlenie zapatrywań Miszy na ówczesną sytuację w kraju. Skrupulatnie przejrzałam jego teczkę z wycinkami z takich gazet. Serbia to patetyczny kraj jednego prezydenta[…] Zdaje się, że pozostałość po Slobodanie Miloševiciu to nie tylko podzielone państwo, ale i społeczeństwo, którym rządzą pesymizm, apatia, a nawet nuda (The Observer); Nie wszyscy smucą się w Serbii. Dla większości narodów, szczególnie dla Bośniaków, Albańczyków i Chorwatów, Milošević na zawsze pozostanie zbrodniarzem (Słowacka telewizja TA3), Pogrzeb Miloševicia jest powodem dla nowych kłótni między mieszkańcami Pożarewca5. Podczas gdy jedni są dumni, że Milošević został pochowany w ich mieście, drudzy boją się, że grób przetworzy się w miejsce kultu i Pożarewac na zawsze pozostanie w cieniu Miloševicia (Sunday Telegraph).
Nie mogę uwierzyć, jak szybko część z nas zapomniała o tym, przez co przeszliśmy w czasie rządów Miloševicia. Moi znajomi, przyjaciele, ich bliscy i krewni – oni przecież oddali życie za tą ojczyznę, a my tak łatwo o nich zapominamy. Wychodzi na to, że ci, co walczyli o własny kraj, nie są już uważani za ludzi wielkich. Tyle osób zginęło w Kosowie podczas bombardowania NATO w 99 ‘. Nikt już nie pyta o ich zasmucone rodziny… Na ulicy Kneza Miloša 33 stoi budynek zniszczony bombardowaniami NATO 6. Ruin nic nie oddziela od ulicy – żaden płot, żadna siatka. Pod zdewastowanym kolosem, na dachu którego wyrosły już całkiem spore krzewy i młode drzewka, stoją samochody, a ludzie przechodzą sobie pod sypiącymi się ścianami, jak gdyby nigdy nic. Każdy może podejść, podnieść odłamek muru, każdy może zajrzeć do zdewastowanych wnętrz. To rozpad ogólnodostępny, degeneracja powszechnie otwarta. Musimy w końcu zrozumieć, że zbrodnie nie były dokonane dla dobra naszego kraju. Musimy usłyszeć to, co ofiary Srebrenicy7 chcą nam dziś powiedzieć. Każde pokolenie powinno być świadome historii swojego kraju, aby nie powielać raz już popełnionych błędów.
Mój serbski znajomy doskonale pamięta demonstracje. Takich rzeczy się po prostu nie zapomina. 9.03.1991 roku wyszliśmy na Plac Republiki w Belgradzie. Było to pierwsze wielkie spotkanie opozycji Slobodana Miloševicia. Wg nieoficjalnych źródeł w demonstracji brało udział 50 000 osób, wg RTS8 kilka tysięcy. Slobo nazwał demonstrantów siłami chaosu i głupoty podczas wystąpienia w belgradzkiej telewizji9. Milicja na koniach próbowała rozgonić demonstrantów strumieniem wody, szczerze mówiąc, tłukła demonstrantów, było też dwóch zabitych. Następnego dnia studenci zebrali się przy fontannie na placu Terazije10. Aktor Branislav Lečić trzymał wielką maskotkę pandę i ta część protestów nazywana jest serbską aksamitną rewolucją. 11.03. miał miejsce kontra-miting. Pamiętam jak krzyczeliśmy Slobodanie, wolności! Mordercy, faszyści! Nie oddamy Kosowa!11 Dla władzy byliśmy jednak tylko chuliganami, których trzeba jak najprędzej rozgonić.
My, naród, gołe gówna, byliśmy bezsilni wobec gówien z pałami w rękach. Wszystko w nas kipiało, chcieliśmy nabić im te pały w dupy, ale nic nie mogliśmy zrobić. Pozostawało jedynie zgrzytanie zębami i wyklinanie tego smroda, który rządził naszą ojczyzną. Kilka dni przed październikowymi wydarzeniami12, rozbiliśmy szybę w siedzibie zarządu JUL-a13. Tylko tak mogliśmy pokazać swój sprzeciw. Milošević nie był jedynym gównem w tym kraju. Był on tylko najbardziej śmierdzącym ze wszystkich serbskich gówien. Reżim Miloševicia wywołał hiperinflację. Za średnią wypłatę można było kupić około 90 marek14. Dla przykładu: kilogram mąki kosztował 17930000 dinarów, litr oleju 99000000, kilogram cukru 77970000, kilogram soli 87202000, proszek do prania 52598000 dinarów. Wartość dinara spadała z godziny na godzinę. Ludzie wyrzucali na ulicę bezużyteczne portfele. Sklepy świeciły pustkami, a olej i cukier kupowaliśmy za bony. Benzyna sprzedawana była w plastikowych butelkach. Cały świat widział, jak Serbowie biją się o darmowy chleb.
Razem z Miszą obejrzałam nagranie, na którym Slobodan Milošević udzielił wywiadu dla serbskiej telewizji 22.09.1989 roku. W centrum systemu politycznego znajduje się człowiek, a nie mieszkaniec jednej z republik15, czy konkretny naród. Swobody i prawa każdego człowieka, który może uczestniczyć w życiu politycznym, bez względu na wyznawaną wiarę, swoje pochodzenie, czy inne różnice, są podstawą rozwoju demokratycznego i nowoczesnego państwa16.
Kiedy zapytałam Miszę, jakie ma dziś rady dla młodych Serbów, dłuższą chwilę się zastanawiał, zbierał myśli. Być może powinni jak najszybciej stąd spieprzać. Ci, co odważą się zostać, będą musieli walczyć z systemem, który nadal niszczy nasze życie. Serbia stoi dziś na skrzyżowaniu. Mam nadzieję, że rząd i naród będzie na tyle mądry, by wybrać europejską przyszłość. Wszystko jest znowu w naszych rękach! 18.03.2006 roku17 pokazaliśmy, że chcemy lepszej przyszłości. Zasługujemy na godne życie! Ale my nie jesteśmy, jak np.: Polacy. My jesteśmy narodem ciągłej kontry. Polacy szybko znaleźli się w Europie. Serbowie lubią robić wszystko na odwrót, inaczej niż pozostałe narody.
Misza zaprosił swoich dwóch kolegów (Vlado i Nenada), którzy również pamiętają czasy Slobodana. Powiedzieli mi, że są nadal ludzie, którzy reprezentują nieco inne poglądy niż Misza. Nie ma rzeczy, które są tylko czarne lub białe. Mówienie o czasach Slobodana jest niezwykle trudne. Jeszcze po jego śmierci połowa Serbów była za nim. Do dzisiaj jest on przez część z nas usprawiedliwiany. Życie było ciężkie, złe, ale nie dlatego, że Milošević rządził krajem. To nie on obłożył nas sankcjami, ale świat. Slobodan był przeciwko rozpadowi Jugosławii. Slobodan walczył o nasz kraj. By Jugosławia przetrwała. Tak naprawdę było to dobre państwo. Co najważniejsze, naród był jednością. Kiedy zaczęło się bombardowanie, kiedy byliśmy sami przeciwko wszystkim, naród rzeczywiście był jednością. Ludzie spoza Serbii nie mają pojęcia, kim był Milošević. Pracowałem wtedy w Istambule, ale wiem, że korupcja w Serbii była mniejsza niżeli teraz. Potrzeba jeszcze czasu, aby ocenić tamten okres. Nie powinno się patrzeć na prezydenturę Miloševicia tylko od tej złej strony, jak robi to Zachód. Slobodan chciał zbudować silne państwo. Chciał pomóc rodakom, mieszkającym poza granicami kraju. Teraz wszyscy wciskają swoje dupy i doją Serbię jak krowę, by się wzbogacić. Dziś Serbia jest państwem bałwanów, którzy napełniają tylko swoje kieszenie! Vlado nie broni Miloševicia. Śmieje się, gdy słyszy, że Milošević był dobrym, rodzinnym człowiekiem. Washington Post pisze: Milošević stał na czele Serbii podczas najkrwawszego konfliktu po II Wojnie Światowej. Był człowiekiem, który bronił swój naród, człowiekiem pokoju i miłości. Vlado polemizuje: On był po prostu głupi. Zawsze słuchał Rosjan i Amerykańców. Robił to, co chciała Ameryka. Zagranica kierowała naszą polityką wewnętrzną. Misza, podobnie jak Nenad, surowo patrzy na tamte czasy. Każdego dnia jakieś restrykcje. Ciągle nie było prądu. Cenzura. Propaganda. Renta wynosiła 5, a wypłata 10 euro. I teraz nie mamy kasy jak lodu, a życie bywa nudne, ale nie da się tego porównać z tym, co było kiedyś. Nigdy nie mieliśmy żadnego wyboru. Slobo był z góry narzuconym wyborem. Nigdy nie będziemy asymilować imienia Slobodan z wolnością18.
Misza przyznaje, że miał ciężkie dzieciństwo, nie tylko z powodu Miloševicia. Mając 8 lat, stracił ojca. Słabo pamięta, jak wspólnie spędzali czas. To było tak dawno. Miałem zaledwie 8 lat. Nie mogłem zarabiać. Byłem po prostu za mały. Życie nie było dla mnie łaskawe. Szybko wydoroślałem. Jeszcze w szkole podejmowałem się drobnych prac. Po długich poszukiwaniach, dostałem stałą posadę. Zacząłem wspomagać finansowo matkę. Kraj, w którym się urodziłem, zaczął się rozpadać. Na początku odczuwałem przypływ patriotyzmu, identyfikacji narodowej. Myślałem, że pokojowy „rozwód” republik, które wchodziły w skład jugosłowiańskiej federacji, może być dobrą rzeczą. Tak, jak małżonkowie decydują się rozejść, bo im się razem nie układa, ale pozostają w przyjacielskich kontaktach. Moja analogia była oczywiście daleko nieodpowiednia, gdyż związek republik jest bardziej skomplikowany, niżeli związek dwóch dorosłych ludzi. Kiedy ktoś się mnie pyta, czy jestem patriotą, nie potrafię jednoznacznie na to odpowiedzieć. Nie musimy dziś biegać z bronią po ulicach, by walczyć o swój kraj. Nie każdy potrafi być patriotą. To trudna funkcja. Niezwykle odpowiedzialna. Chociaż nie lubię serbskich filmów, nie słucham turbofolku19, chociaż rząd to banda kretynów, nie boję się powiedzieć, że jestem Serbem. To nawet napawa mnie w pewien sposób dumą. Zawsze mieliśmy pod górkę. Jakoś sobie radziliśmy. Lepiej lub gorzej, ale zawsze. Jesteśmy dobrym narodem. Wiem, że i wy Polacy, podchodzicie do nas z rezerwą. Rozumiem doskonale wasze obawy. Zrobiliśmy wiele złego. Ale czy wszyscy Niemcy stali za Hitlerem? Czy wszyscy Irakijczycy są winni tego, co zrobił Saddam Husajn? Czy cała Korea Północna jest zła, bo rządzi nią Kim Dzong Il? Serbia zasługuje na drugą szansę. Bardzo cieszymy się z powodu zniesienia po 20 latach wiz dla Serbów. Teraz możemy łatwiej podróżować do 25 krajów strefy Schengen. Misza lubi podróżować. Najbardziej do Włoch. Wizyty w tym kraju wiążą się głównie z jego aktualną pracą. Procedura otrzymania wizy była jednak skomplikowana i zajmowała sporo czasu. 23.12.2009 roku prezydent Serbii, Boris Tadić złożył wniosek na ręce Fredrika Reinfeldta, premiera Szwecji o członkostwo w Unii Europejskiej. Warunkiem przyjęcia Serbii do Unii jest jednak współpraca Belgradu z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze. Wciąż jednak nie aresztowano przywódcy bośniackich Serbów, Ratko Mladicia, poszukiwanego za zbrodnie wojenne w latach 90. zeszłego wieku. Eksperci przewidują, że negocjacje akcesyjne Belgradu będą długotrwałe – mogą się ciągnąć nawet 10 lat. Przyczyną takich rokowań jest przede wszystkim najnowsza historia Serbii, zwłaszcza dyktatorskie rządy Slobodana Miloševicia na początku lat 90. Innym problemem mogą być relacje z Kosowem, byłą prowincją Serbii, której niepodległości Belgrad nie uznaje, natomiast uznała ją zdecydowana większość państw członkowskich UE. Optymistycznie myśli wicepremier Serbii, Božidar Đelić, który wyraził nadzieję, że jego kraj wstąpi do UE w 2014 roku. Chciałbym, aby Serbia stała się częścią Unii Europejskiej. Mam oczywiście też pewne obawy: utrata tożsamości narodowej, zanik tradycji. Myślę jednak, że my Serbowie bardzo cenimy wszystko, co czyni nas Serbami – historię, obyczaje, więzi z rodakami. Wydaje mi się, że będąc w UE, nie zapomnielibyśmy, kim tak naprawdę jesteśmy. Serbia jest dla nas bardzo ważna. Naród jest, jak jedna wielka rodzina. Staramy się sobie pomagać. Jesteśmy dla siebie jak bracia. Podczas pobytu w Belgradzie, wielokrotnie doświadczyłam gościnności ze strony Serbów. Czułam się dosłownie, jak u siebie w domu…
I dzisiaj żyje nam się ciężko. Przeciętny Serb zarabia niecałe 32 000 dinarów (1400 zł) 20 miesięcznie, podczas gdy nasi ministrowie dostają 130 000 dinarów, 50 000 dinarów na rzekomo służbowe wyjazdy, żywią się w drogich restauracjach. A ceny bywają oczywiście wyższe niż w Niemczech. Przeciętnego Serba stać na dwie pary skarpet rocznie. Spodnie i buty kupuje co cztery lata. Co 12 lat może pozwolić sobie na płaszcz i koszulę. To po prostu nie mieści się w głowie. Są i tacy, którzy zarabiają zaledwie 10 000 dinarów miesięcznie!
Misza przyznaje, że chętnie wyjechałby z kraju. Kuszące wydają się być przede wszystkim zarobki. W Serbii zatrzymuje go jednak rodzina: matka i siostra. Tak, Serbowie wyjeżdżają do Niemiec, USA, czy Kanady. Robią to głównie w celach zarobkowych. Mnie znajomi porównują do znudzonego życiem, leniwego emeryty, którego przeraża cały ten zamęt związany z przeprowadzką, nową pracą, odwiedzaniem rodziny w Serbii. W drodze do Belgradu, na lotnisku w Monachium, rozmawiałam ze starszą panią, która leciała z San Francisco, by odwiedzić dom rodzinny. Stwierdziła ona, że warunki życia są tam nieporównywalnie lepsze, niżeli w Serbii. Kobieta przyznała jednak, że Serbowie odczuwają bardzo silne więzi z własnym krajem i rodziną. Tęsknią. Chcą wrócić. Nie każdy ma odwagę wyjechać na zawsze. Zostawić dom. Bycie gastarbeiterem jest niezwykle trudne.
My – Polacy mamy wiele wspólnego z Serbami. W końcu oba narody pochodzą od ludów indoeuropejskich, posługujących się językiem słowiańskim. Tak jak oni, baliśmy się wejścia do UE. Nie chcieliśmy, by nasze tradycje, zostały wyparte przez coś nowego, obcego, sztucznego. Weźmy chociażby wygląd unijnych banknotów. Elementy architektury. One nie mają żadnej duszy. Nasze pieniądze są szczególne. 10 dinarów z Vukiem21 i Višnjićem22, 20 dinarów z Njegošem23, na banknocie 50 dinarowym jest nasz kompozytor Mokranjac24, 100 dinarów z Teslom25, 200 z Petrovićem26 i klasztorem w Gračanicy27, 500 dinarów z Jovanem Cvijićem28, 1000 z Vajfertem29, 5000 z Jovanovićem30. My również mamy szczególne pieniądze. Tak też, jak Serbowie, jesteśmy gościnni. Miša ma ogromne poczucie humoru, potrafi śmiać się z siebie samego. Rozmawialiśmy na wiele różnych tematów, nie ograniczając się tylko do Slobodana Miloševicia, serbskiej diaspory, czy gorącej jeszcze sprawy wiz. Najciekawsze były pogadanki o szeroko pojętym życiu w Serbii, kulturze, zabawie, relacjach międzyludzkich. Bo dobrze i niedobrze jest być Serbem. Łatwo i trudno żyje się w tym kraju. Jedno wiem na pewno – chcę tam jeszcze kiedyś pojechać i pewnie ciężko, tak jak ostatnio, będzie mi się pożegnać z tak ciepłymi ludźmi.
1 Balkan Sevdah – polski zespół muzyczny powstały w 2004 roku. Wykonuje bałkańską muzykę folkową, inspirowaną tradycjami muzycznymi Albanii, Grecji, Turcji, Macedonii, Bułgarii, Bośni, Serbii оraz Kosowa. Sevdah to stan pewnej ekstazy i uniesienia, bliskiego uczuciu miłości. Jest mieszanką wykluczających się emocji takich jak: rozpacz i szczęście. Sevdah przeżywa się po stracie ukochanej osoby.
2 Nowy Belgrad – jedna z nowszych dzielnic miasta, znajdująca się między Sawą a Dunajem.
3 http://www.innomarking.co.rs/index.php
4 Najstarsza część Nowego Belgradu, w której podczas bombardowania NATO w 1999 roku, zniszczone zostały linie wysokiego napięcia.
5 serb. Пожаревац - miasto leżące 80 kilometrów od Belgradu w południowo-wschodniej części Serbii.
6 serb. Zgrada Generalštaba [http://www.blic.rs/Vesti/Beograd/90495/Rusevine-koje-svima-vezu-ruke].
7 Srebrenica – miejsce masakry na 8000 muzułmańskich chłopców i mężczyzn, dokonanej przez Serbów 12-16 lipca 1995 roku, podczas wojny w Bośni. O zbrodnię popełnioną w Srebrenicy oskarżono Ratko Mladicia, Radovana Karadžicia i Slobodana Miloševicia.
8 Skrót od Radio Televizija Srbije – Radio-Telewizja Serbia.
9 serb. TV Beograd.
10 Serb. Terazijska česma.
11 Slobo, Slobodo, Ubice, fašisti, Ne damo Kosowo.
12 5.10.2000 miały miejsce demonstracje przed parlamentem w Belgradzie. Mówi się o liczbie miliona demonstrantów.
13 JUL (skrót od Jugoslovenska udružena levica) – organizacja polityczna w byłej SRJ (Federalna Republika Jugosławii) i Serbii, założona w 1994 roku, składająca się z 23 partii komunistycznych i lewicowych.
14 1 DM (Deutsche Mark) = 13 milinów dinarów, w czasach reżimu Miloševicia.
15 Rozpad Federalnej Republiki Jugosławii następował od 1991 roku. Wcześniej składała się ona z sześciu republik i dwóch prowincji: Bośni i Hercegowiny, Chorwację, Macedonii, Czarnogóry, Serbii, Kosowa, Wojwodiny, Słowenii.
16 http://www.youtube.com/watch?v=TOGOE8riJ-k [Więcej wypowiedzi Slobodana Miloševicia na stronie http://www.slobodan-milosevic.org/speeches.html].
17 18.03.2006 – Mieszkańcy Belgradu, z kolorowymi balonami i gwizdkami zebrali się na Placu Republiki. Cała akcja została sprytnie zaplanowana. Kilka dni rozsyłane były smsy z informacją o przedsięwzięciu. Balony poleciały w niebo spod Pomnika Zwycięzcy (Serb. spomenik beogradskog Pobednika) na Kalemegdanie, twierdzy belgradzkiej.
18 serb. sloboda – wolność, slobodan – wolny.
19 Turbofolk – styl w muzyce, będący mieszanką elementów tureckich, arabskich, cygańskich i greckich z serbską muzyką etniczną, powstały w latach 80. XX wieku w Jugosławii. Turbofolk pojawił się w Serbii na początku lat 90. XX wieku, zdobywając szczególną popularność w czasach reżimu Miloševicia.
20 Średnie zarobki Serbów w październiku 2009 [http://www.seebiz.eu/hr/makroekonomija/srbija/prosecna-neto-plata-u-srbiji-u-oktobru-31.734-dinara,61932.html]
21 Vuk Stefanović Karadžić – myśliciel, pisarz i uczony serbski żyjący w XIX wieku, który zreformował ortografię i pismo – cyrylicę. Wprowadził do języka serbskiego m.in.: zasadę „Pisz tak jak mówisz, czytaj tak jak jest napisane”. Ustalone przez niego zasady pisowni obowiązują do dziś. Stworzył pierwszy słownik języka serbskiego (pierwsze wydanie 1818, drugie 1852) i przetłumaczył Nowy Testament (1847).
22 Filip Višnjić – serbski poeta i guślarz, żyjący na przełomie XVIII-XIX wieku.
23 Petar II Petrović-Njegoš – XIX-wieczny władca i poeta serbski.
24 Stevan Stojanović Mokranjac – kompozytor serbski z XIX wieku.
25 Nikola Tesla – serbski inżynier, fizyk i wynalazca m.in.: radia, dynama rowerowego czy silnika elektrycznego.
26 Nadežda Petrović – serbska malarka żyjąca na przełomie XIX-XX wieku.
27 Monaster Gračanica - cerkiew Matki Boskiej, w pobliżu kosowskiego miasta Prisztina; wzniesiona w 1320 roku przez króla Milutina; stanowi jeden z cenniejszych zabytków sztuki bizantyjsko-serbskiej.
28 Jovan Cvijić – XX-wieczny serbski geograf.
29 Georg Weifert – serbski przemysłowiec niemieckiego pochodzenia, żyjący na przełomie XIX-XX wieku.
30 Slobodan Jovanović - serbski prawnik, historyk i dziennikarz, żyjący na przełomie XIX-XX wieku.
Душан Петричић је дипломирао на Графичком одсеку београдске Академије за примењене уметности 1969. године у класи професора Богдана Кршића. Као политички карикатуриста присутан је последњих неколико деценија на страницама најзначајнијих југословенских новина и часописа. Од 1969. до 1993. радио је као карикатуриста у београдским “Вечерњим новостима”, а од 1993. редовно сарађује са неколико водећих северноамеричких новина: The New York Times, The Wall Street Journal, The Toronto Star, Scientific American… Од јануара 2009. постаје стални сарадник “Политике”. Као ко аутор или илустратор креирао је преко 30 књига за децу које су објављене на просторима бивше Југославије или Северне Америке. За књиге и политичку карикатуру добио је безброј награда широм света: Београд, Монтреал, Токио, Будимпешта, Амстердам, Лајпциг, Москва, Анкара, Њујорк, Торонто, Скопје… Био је професор опреме књиге и илустрације на београдској Академији примењених уметности и професор анимације и илустрације на Sheridan College, у Оуквилу, Канада. Од 1993. живи у Торонту.
Poniżej kilka prac karykaturzysty. Komentarz do nich wydaje się być zbędny.
zdjęcia i tekst ze strony www.politika.rs
Odszedł wielki serbski powieściopisarz Milorad Pavić… (1929-2009)
Milorad Pavić zmarł w wieku 81 lat z powodu zawału wczoraj (poniedziałek, 30.11.09) w Belgradzie. Znany jest przede wszystkim ze “Słownika Chazarskiego”(„Hazarski rečnik” 1984) oraz takich książek jak: „Istorija srpske književnosti baroknog doba“, „Duše se kupaju posljednji put“, „Vojislav Ilić i evropsko pjesništvo“, „Nove beogradske priče“, „Ruski hrt“, „Unutrašnja strana vjetra“, “Konji svetoga Marka“, „Predeo slikan čajem“… Jego dzieła tłumaczono na liczne języki, a samych tłumaczeń jest ponad 80. Był nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.Milorad Pavić był poliglotą, tłumaczem (Puszkina czy Byrona), najbardziej znanym prozaikiem postmodernizmu byłej Jugosławii oraz historykiem literatury.
Odszedł Milan Babić
W poniedziałek 30 listopada odszedł Milan Babić. Zmarł w godzinach popołudniowych w swoim domu w Belgradzie – poinformowało RTS (Radio Televizija Srbije). Pogrzeb odbędzie się w czwartek o godzinie 13stej na cmentarzu Orlovača. Artysta wniósł ogromny wkład w budowanie tradycji serbskiej. Jest uważany za jednego z najwspanialszych strażników serbskiej pieśni narodowej.
Pocivaj u miru Milane! nek Ti je laka zemlja…
Nigdy Cię nie zapomnimy!
15.11.09. Serbia pogrążyła się w żałobie. Odszedł patriarcha serbskiej cerkwi prawosławnej Pavle. Miał 95 lat. Od 1990 roku pełnił funkcję głowy Kościoła serbskiego. Został pochowany 19.11. w klasztorze Rakovica, jak sobie tego życzył, m.in.: w testamencie.
“Budimo ljudi. Čuvajmo se od neljudi, ali se još više čuvajmo da i mi ne postanemo neljudi”…
Albert Einstein i pewna Serbka …
Jesienią 1896 roku, Serbka Mileva Marić rozpoczęła medycynę na Uniwersytecie w Zurrichu. Po pierwszym semestrze przepisała się do Eidgenössische Technische Hochschule Zürich – ETHZ, gdzie jako jedyna kobieta, studiowała na tym samym kierunku co Einstein. Albert zakochał się z wzajemnością w Milevie. Uczucie przerodziło się w coś więcej w czasie kilkuletniej znajomości, co nie podobało się matce Einsteina, która uważała, że Mileva jest dla niego za stara i ma defekt – jedną nogę krótszą od drugiej. W 1901 r. Mileva zaszła w ciążę. Na czas porodu udała się do rodzinnej Serbii i tam urodziła w styczniu 1902 roku córkę o imieniu Lise (zdrobniale Lieserl). Losy dziecka nie są znane do dziś. Niektórzy uważają, że umarła ona zaraz po narodzinach, inni sądzą, że rodzice oddali je do adopcji…
Goran Bregović, Eurowizja 2008, Kalashnikov
NIKOLA TESLA – serbski fizyk, który zmienił świat!





















Matka Einsteina miała zdecydowanie za duże wymagania ;]
Draga Milenice, tvoj sajt je predivan! Hvala ti puno moja poljska prijateljice! Dziekuje bardzo!
Odlican sajt
HVALA LJUDI !